środa, 14 września 2011

Wrzesień i... to straszne!

Znalazłam właśnie chwilkę czasu. Zajrzałam na blog i... przeraziłam się datą ostatniego wpisu. Sezon wakacyjny przeleciał jak szalony, ja nigdzie nie wyjechałam, aczkolwiek życie zapełniło mi dni po brzegi. Z prawej zdjęcie, że szyję, ale w tej chwili moja praca bardziej przypomina rozplątywanie kłębów włóczki zwizualizowanych na monitorze komputera. I wcale nie jest to artystyczne, wiec opisywać tego nie będę. Reszta moich blogów również leży (w przeciwieństwie do mnie) a na karku czuję oddech mojego drugiego twórczego ja, które mnie goni, a ja skutecznie mu uciekam.

Żeby nie było, że nie dam się czasem dopaść wenie:

Nuria & crows - acrylic on wood.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie, postaram się zebrać i malować, pisać, tworzyć i wrzucać.

P.S. Sklep na razie zwieszony, ale z czasem to się zmieni, zatem link znikam, żeby niepotrzebnie nie robić zamieszania.
Spodobało się?
Polub wpis. A potem polub Pracownię - będziemy wniebowzięci :)

4 komentarze:

Majlook pisze...

Oj oj jak czlowiek zapracowany to dobrze :) mam tez nadzieje, ze przeklada sie to na wymierna korzysci :)))) Trzymajcie sie tam cieplo i tworzcie :)) :**** muuuaaaaa :****

aleksandrocholik pisze...

OO a ja myślałam dzisiaj od rana o Tobie intensywnie i tutaj proszę bardzo jest nowy post:) coś wiem o zapracowaniu:) i jeszcze przeziębienie mi się przyplątało niefajne, a co u Was aż usycham od braku informacji, pozdrawiamy pozdrawiamy. Paweł się ciągle wypytuje co tam u Was i co tam u Was:)

GREGORIUS pisze...

Witaj,dotarłem do Twojego bloga przez Majeczkę, ładnie tu.Oczywiście dodaję się do obserwatorów i zapraszam na mojego bloga.Miłego weekendu.Buziole.

me and alice pisze...

Green tea sounds lovely! I always have that in the evening.
Have a wonderful working Monday!

♥ Susanne

Prześlij komentarz