piątek, 6 maja 2011

Robin - strażnik chleba

Chlebak ukończony! Radość tym większa, że w końcu zrobiłam coś do naszego domu. Z racji poniewierki chleba po całej kuchni zakupiliśmy chlebak w stanie surowym, który wzięłam w obroty i posadziłam na nim Rudzika. Myślę że jest nawet zadowolony ze swojego umiejscowienia. Zawsze jakiś okruch mu się trafi.

wood & decoupage & painting
hand painted
Dzisiaj, świeżo upieczone chlebusie wędrują do środka. Nie ukrywam, że po drodze zostaną nadgryzione. Chyba nikomu na świecie się nie udało oprzeć aromatowi chleba prosto z pieca. Ja na pewno nie będę stawiać oporu zbyt długo :D
Spodobało się?
Polub wpis. A potem polub Pracownię - będziemy wniebowzięci :)