wtorek, 8 lutego 2011

Konkurs rozstrzygnięty!

Po naładowaniu bateryjek udało się w końcu dokonać dzieła losowania. Wszystko zostało utrwalone na zdjęciach. Oprócz Zająca Losującego - bezpośrednio zaangażowanego w proces wyłaniania zwycięzcy - w ostatecznej decyzji o przyznaniu nagrody wzięło udział Jury (żyri inaczej mówiąc) w składzie: Mysz, Mysz oraz Mysz.

A oto fotorelacja:

Uroczysta prezentacja Nominowanych odbyła się w obecności niezależnej komisji

Jury dokładnie sprawdziło autentyczność losów

Sprawdzanie przebiegało Bardzo Wnikliwie

Nie obyło się jednak bez przykrego incydentu

Jury przyłapane w chwili słabości nie kryło zaskoczenia

Zając Losujący musiał wziąć sprawy w swoje łapki i naprawić szkody wypisując nowy kuponik w miejsce zniszczonego

Jury zostało pouczone i oddalone w miejsce odosobnienia

Losy wrzucono do kapelusza. Skąd wzięła się tam komisja - nie wiadomo

Losowanie rozpoczęte!

Zając sięga, a przy nim ktoś z komisji próbuje w ostatniej chwili lobbować (nie wiemy, niestety, na czyją rzecz)

Jest los! Mysz, Mysz i Mysz biją brawo!

Wygrała Anabell - radość wszystkich przeogromna. Gratulacje!

Dziękuję Wszystkim, którzy wzięli udział w naszym małym konkursie. Cieszę się przeogromnie z odzewu! Gratuluję Anabell - nagroda niespodzianka zostanie wysłana pocztą. Poproszę Cię Anabell o informację na mail - gdzie mamy słać wygraną.
Spodobało się?
Polub wpis. A potem polub Pracownię - będziemy wniebowzięci :)

środa, 2 lutego 2011

Za chwilę dalszy ciąg programu...

Na stronie sklepu pracowni można przeczytać o pewnych niedogodnościach wizualnych, na które mogą się natknąć kupujący i odwiedzający. Z tymi też niedogodnościami wiąże się cisza blogowa. Pochłonęło nas (jak czarna dziura) przemeblowanie graficzne, a niedługo wciągną i manewry logistyczne. Noworoczne porządki możnaby rzec i zmiany.


Working through changes...

Zapraszam Was do zaglądania tam i pozostawiania swoich refleksji na blogu.

Ważna informacja: w tym tygodniu nastąpi losowanie, które obiecałam dwa wpisy poniżej. Losować będzie niejaki Zając - współpracownik, który już buszuje po mieszkaniu poszukując właściwego kapelusza na kuponiki z Waszymi nickami. Bądźcie czujni!
Spodobało się?
Polub wpis. A potem polub Pracownię - będziemy wniebowzięci :)