wtorek, 16 marca 2010

Wywoływanie wiosny

Parę dni temu puchowa, biała kołderka przykryła świat za oknem. Znowu! Postanowiłam więc w ramach przygotowań do Maratonu Sztuki (info z prawej, odrobinę niżej) po prostu wywołać wiosnę.Wywoływanie trwa - choć idzie jak po grudzie - ale liczę po cichu, że zadziała.
Byle do wiosny!

Spodobało się?
Polub wpis. A potem polub Pracownię - będziemy wniebowzięci :)

3 komentarze:

Majlook pisze...

Idzie Ci co raz lepiej, a nie jak po grudzie, bo u mnie swieci juz slonce, a temperatura podskoczyla do bardziej ludzkiej :)))

aleksandrocholik pisze...

Gdańsk melduje poprawę pogody. Kwiaty piękne. Odbiór:)

Artefaktoria pisze...

Maju - jak po grudzie, bo za wolno. A ta ludzka temperatura - to jak to? Masz tam już za oknem 36,6C? :)) Zazdroszczę hehe.

Aleksandrocholiku - ja melduję szarość za oknem - czekam, aż poprawa pogody dotrze również do mnie (mam nadzieję, że nie będzie jechać pociągiem - to byłaby klapa). Kwiaty dziękują za komplement :)

Prześlij komentarz