piątek, 5 marca 2010

Obrazki i obrazy

Sprawa niby prosta - obrazki to te małe, a obrazy duże... A w Artefaktorii to nie do końca tak :) Obrazkami nazwałam dekupażowane dekoracje na deseczkach, czy gipsie z ramką. Oprócz malowania i wyklejania wzoru niektóre są również ozdabiane spękaniami i obowiązkowo lakierowane. Lubię nadawać im postarzony, patynowany wygląd - to zawsze przywodzi na myśl "skarby" znalezione gdzieś na strychu, lub przechowywane w babcinej komodzie.
Co innego z obrazami. Niektóre faktycznie są większe, ale nie w tym rzecz. To ręcznie malowane obrazy na płótnie, lub desce. Jest ich na razie niewiele, ale liczba będzie rosła - obiecuję.
Ponieważ bardzo lubię wypróbowywać różne techniki są wśród nich i obrazy olejne i akrylowe. Akwarele czekają na premierę. Oprawiam je w ramy, które często sama maluję - przydaje mi się w tym momencie doświadczenie w obrazkach dekupażowanych.
Nie wiem jeszcze do której z tych kategorii zakwalifikować zakładki, które uwielbiam i malować ręcznie i ozdabiać dekupażem - często własnymi grafikami. Efekt - jak z obrazka. Myślę, że nadają się nawet do powieszenia na ścianie.
Spodobało się?
Polub wpis. A potem polub Pracownię - będziemy wniebowzięci :)

2 komentarze:

aleksandrocholik pisze...

OMG! obraz z gołębiami malowałaś sama? Jaką techniką. Brak mi słów:)

Artefaktoria pisze...

Gołębie to olej na płótnie. Malowałam sama (chociaż może powinnam napisać, że z weną i werwą - to już w trójkę :) )

Prześlij komentarz